Oj, cały czas coś się dzieje. W styczniu przypadły 15 urodziny Weroniki. Dzięki uprzejmości dyrekcji i wychowawczyń, mogliśmy zorganizować je w internacie. Był tort, oczywiście Sto lat, życzenia, a na koniec dyskoteka.
Dziękujemy.
Luty to Walentynki, ale też i ferie. W tym roku u nas tzw. wyjazdowe. 😃W ciągu dwu tygodni 4 razy byłyśmy w Lublinie. Oczywiście nie turystycznie, a leczniczo. Odwiedziliśmy okulistę-p.doktor zmniejszyła Werce okulary. Wymiana to wydatek 300.
Kolejny lekarz, to wizyta w hospicjum-kontrola stomatologiczna i lakowanie.
No i najważniejsze- DSK- wizyta u ginekologa. W Chełmie podejrzewali torbiel na jajniku wielkości czterdziestu kilku mm, tam nic nie było widać. Kolejna wizyta w sierpniu. Tylko najgorsze są te ci miesięczne bóle brzucha. 😶