No cóż, nasz ośrodek nie jest zieloną wyspą, więc wirus w koronie przydarzył się również pracownikom szkoły. P. dyrektor ogarniała wszystko jak mogła, zwłaszcza że źródło zaskarżenia nie powstało w szkole. Ale po wykryciu choroby u kucharki wyjścia nie było. Trzeba było wystąpić o zamknięcie na tydzień ośrodka i naukę zdalną.
Pomieszczenia zostały zdezynfekowane, wszystko wraca do normy, a dzieciaki do szkoły i nauki.





